Szybkie wskazówki
- Talk about it clothed, not in bed.
- Let a hug just be a hug.
- Drop the scoreboard, stop counting days.
Wyobraź sobie wtorkowy wieczór. Jedno z was sięga w łóżku do drugiego, z nadzieją. Drugie jest już na wpół zaśnięte albo zestresowane jutrem, albo po prostu nie w nastroju. Małe „nie”. Potem ciche wpatrywanie się w sufit z obu stron, gdzie jedna osoba czuje się odrzucona, a druga czuje presję, i żadna nie mówi o tym słowa.
Ta chwila, powtarzana przez miesiące, to to, co większość par ma na myśli, mówiąc, że ich poziomy pożądania nie pasują. Kliniczna nazwa to rozbieżność pożądania, a jeśli się to wam zdarza, pierwsze, co warto wiedzieć, to że jesteście w licznym towarzystwie. To jeden z najczęstszych powodów, dla których pary szukają pomocy, a różnica w pragnieniu jest bliższa regule niż wyjątkowi. Dwoje ludzi niemal nigdy nie pragnie tego samego z tą samą intensywnością w tym samym czasie, na zawsze. Sama przepaść nie jest problemem. Problemem jest to, co z nią robicie.
Prawdopodobnie jesteście stworzeni, by pragnąć inaczej
Wiele bólu wokół tego bierze się z ukrytego założenia: że pożądanie działa tak samo u wszystkich, więc jeśli twój partner nie inicjuje, to znaczy, że cię nie pragnie.
To założenie jest zwykle błędne, a badacze seksualności mają czystszy obraz. Istnieją mniej więcej dwa sposoby, na jakie pojawia się pożądanie. Niektórzy czują pożądanie spontaniczne, iskrę znikąd, która przychodzi, zanim cokolwiek się jeszcze wydarzyło. Inni czują pożądanie reaktywne, które pojawia się po tym, jak bliskość i przyjemność już się zaczęły, a nie wcześniej. Osoba z pożądaniem reaktywnym często nie jest „w nastroju”, wchodząc do pokoju. Dochodzi tam przez dotyk, ciepło i poczucie bezpieczeństwa, a wtedy pragnienie nadąża.
To nie lepsze ani gorsze. To po prostu różne drzwi do tego samego pokoju. I zwykle dzielą się wzdłuż znanych linii. Badania pokazują, że pożądanie spontaniczne jest znacznie częstsze u mężczyzn, a reaktywne częstsze u kobiet, choć mnóstwo osób jest wyjątkiem. Więc jedno wyjątkowo zwyczajne niedopasowanie to partner z pożądaniem spontanicznym, który wciąż czeka, aż partner z pożądaniem reaktywnym poczuje iskrę pierwszy. Oboje czekają. Nikt nie jest w błędzie. Po prostu mają różne punkty wyjścia, a nikt im tego nigdy nie wyjaśnił.
Jeśli to dla ciebie nowość, posiedź z tym chwilę. Ogromna część „mój partner mnie nie pragnie” to tak naprawdę „mój partner pragnie mnie inaczej, niż się spodziewałem”.
Co podsyca przepaść
Pożądanie nie jest ustawieniem na stałe. Porusza się wraz z całym twoim życiem, a okres niższego pożądania zwykle o czymś świadczy, a nie o niczym.
Przyczyny po cichu się piętrzą:
- Wyczerpanie, stres i obciążenie umysłowe pracą i dziećmi. Pragnienie potrzebuje trochę zapasu mocy, a wielu ludziom o 22 żadnego nie zostaje.
- Zdrowie i hormony. Ciąża, menopauza, problemy z tarczycą, depresja i przewlekły ból — wszystko to zmienia pożądanie. Tak samo częste leki, w tym wiele antydepresantów i leków na ciśnienie. Cleveland Clinic wymienia je jako rutynowe, uleczalne przyczyny niskiego popędu, a nie wady charakteru.
- Sama relacja. Dystans, nierozwiązana uraza albo po prostu brak wspólnego czasu na luz spłaszczą pożądanie szybciej niż niemal cokolwiek innego.
- Cykl, który tworzy niedopasowanie. Ten jest podstępny. Partner z wyższym pożądaniem, zmęczony odmowami, zaczyna inicjować częściej albo bardziej lękowo. Partner z niższym pożądaniem, czując tę presję, wycofuje się jeszcze bardziej. Każdy ruch pogarsza ten drugi. Wkrótce każdy dotyk niesie znak zapytania, a nawet czułość bez podtekstu seksualnego jest unikana, bo mogłaby zostać odczytana jako prośba.
Tę ostatnią pętlę warto nazwać na głos, bo gdy już działa, może wyglądać, że para ma problem z pożądaniem, podczas gdy tak naprawdę ma problem presji i unikania siedzący na zwykłej różnicy.
Co naprawdę pomaga
Gdy badacze Laura Vowels i Kristen Mark przyjrzeli się, jak pary radzą sobie z rozbieżnością pożądania, znaleźli coś rozjaśniającego. Strategią, która działała najgorzej, było nierobienie niczego, czekanie i nadzieja, że minie. Najbardziej pomagały podejścia, które partnerzy podejmowali wspólnie: otwarta rozmowa o tym i poszerzanie tego, co liczy się jako bliskość, zamiast traktowania stosunku jako jedynego efektu. Wniosek jest prosty. Unikanie to jedyny ruch, który niezawodnie przynosi odwrotny skutek.
Więc praca polega głównie na zamianie cichego impasu w coś, czemu stawiacie czoła jako zespół.
Rozmawiajcie o tym, gdy nie jesteście w łóżku. Najgorszy moment, by to omawiać, to napięta chwila „tak czy nie”. Poruszcie to na spacerze, w samochodzie, gdzieś, gdzie stawka jest niska i jesteście ubrani. Zaczynaj od tego, co czujesz i czego chcesz, nie od pretensji do partnera. „Tęsknię za byciem blisko ciebie” trafia zupełnie inaczej niż „już mnie nigdy nie chcesz”.
Oddzielcie czułość od seksu. Jeśli każdy uścisk czy dłoń na plecach zaczęły znaczyć „no to jak, robimy to?”, partner z niższym pożądaniem uczy się unikać tego wszystkiego. Umówcie się, na głos, że dotyk może być po prostu dotykiem. Samo to potrafi zdjąć z pokoju ogromną presję i często ułatwia odnalezienie prawdziwego pożądania na nowo.
Zróbcie miejsce dla pożądania reaktywnego. Jeśli jedno z was rozgrzewa się po tym, jak się zaczyna, a nie wcześniej, to czekanie, aż się zechce, może oznaczać czekanie w nieskończoność. Otwartość na bliskość, bez presji dotarcia do jakiejkolwiek mety, pozwala otworzyć się reaktywnym drzwiom. Umowa, która ma znaczenie: rozpoczęciu wolno donikąd nie prowadzić. Przyjemność i więź są celem, a nie norma do wyrobienia.
Poszerzcie definicję bliskości. Seks to nie jeden akt. Przytulanie się, niespieszność, uwaga, która nie ma nic wspólnego z celem — to wszystko liczy się jako bliskość. Pary, które przestają mierzyć częstotliwością, a zaczynają zwracać uwagę na jakość więzi, zwykle szybko czują się lepiej.
Odłóżcie tablicę wyników. „Minęło dziewięć dni” to myśl, która nikomu nie pomaga. Liczenie zamienia partnera w przeciwnika. Celem nie jest wygranie przepaści ani idealne jej uśrednienie. To dalsze pragnienie wzajemnego dobra, póki wypracowujecie rytm, z którym oboje możecie żyć.
Nic z tego nie polega na tym, by osoba z niższym pożądaniem się zmuszała ani by osoba z wyższym pożądaniem połykała każdą potrzebę. Jedno i drugie rodzi urazę. Chodzi o wyjście z cichej pętli i potraktowanie różnicy jako wspólnej łamigłówki zamiast wyroku na związek.
Kiedy sięgnąć po pomoc
Część tego możecie rozwiązać w domu, z cierpliwością i szczerością. Części nie da się, a sięgnięcie po pomoc to mądry ruch, nie ostateczność.
Jeśli pożądanie spadło nagle albo przyszło z innymi zmianami w twoim ciele, nastroju lub energii, zacznij od lekarza. Wiele historii niskiego popędu okazuje się mieć przyczynę fizyczną lub związaną z lekami, która jest bardzo uleczalna, gdy się ją znajdzie. Prosta rada Cleveland Clinic brzmi: zgłoś się do specjalisty, gdy niski popęd szkodzi twojemu samopoczuciu lub związkowi.
Jeśli rozmowy wciąż schodzą na manowce albo cykl presji i unikania zastygł już w urazę, terapeuta par przeszkolony w terapii seksualnej może pomóc bardziej niż niemal cokolwiek, co przeczytacie. Robią to zawodowo. Mogą dać wam obojgu język na rzeczy, które wydają się niemożliwe do powiedzenia przez kuchenny stół, i neutralny pokój, w którym można je powiedzieć. Pragnienie takiej pomocy nie znaczy, że wasz związek się rozpada. Pary, którym na sobie zależy i które chcą zostać blisko, to właśnie te, które tam idą.
A jeśli różnica w pożądaniu jest zaplątana w coś cięższego — przymus, lęk albo poczucie braku bezpieczeństwa z partnerem wokół seksu — to już nie niedopasowanie do negocjacji. To zasługuje na realne wsparcie kogoś przeszkolonego do pomocy, a twoje bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu.
Pary, które przez to przechodzą, to nie te, które akurat chcą seksu w dokładnie tej samej ilości. To te, które przestały pozwalać różnicy mieszkać w milczeniu i znów zaczęły rozmawiać ze sobą jak partnerzy w drużynie. Przepaść może nigdy się w pełni nie domknąć. Dystans między wami nie musi w niej rosnąć.
Źródła
- National Center for Biotechnology Information, Strategies for Mitigating Sexual Desire Discrepancy in Relationships (Vowels & Mark)
- Medical News Today, Mismatched sex drives: Relationships and coping
- Cleveland Clinic, Low Libido (Low Sex Drive) Causes & Treatment
- The Gottman Institute, The Perpetual Problem of Mismatched Sex Drives