Skip to main content
Czy przeżywasz kryzys lub myślisz o zrobieniu sobie krzywdy? Nie jesteś sam. Znajdź telefon zaufania →

CODZIENNOŚĆ · NAWYKI

Ograniczanie doomscrollingu: jak odłożyć telefon, gdy wiadomości nie chcą się skończyć

Chciałeś sprawdzić jedną rzecz. Godzinę później wciąż przewijasz, bardziej spięty niż na początku. Oto dlaczego telefon trzyma cię tak mocno w trudnych czasach i garść drobnych zmian, które naprawdę go rozluźniają.

Spring park landscape with blooming yellow flowers.

Photo by Austin on Unsplash

Szybkie wskazówki

  • Bury the app a few taps away.
  • Charge your phone outside the bedroom.
  • Before you scroll, name what you actually want.

Zwykle zaczyna się od jakiegoś powodu. Otwierasz telefon, żeby sprawdzić pogodę albo wiadomość, albo czy to, czym się martwiłeś, jest tak złe, jak się obawiałeś. A potem feed przejmuje stery. Jeden niepokojący nagłówek prowadzi do kolejnego, kciuk porusza się sam, a gdzieś po drodze przestajesz czytać dla informacji, a zaczynasz czytać, bo nie potrafisz przestać. Zanim się obejrzysz, masz zaciśniętą szczękę i nic nie zostało rozwiązane.

Ten wzorzec ma już nazwę. Ludzie mówią na to doomscrolling: ciągnięcie do pochłaniania złych wiadomości daleko poza punkt, w którym ci to pomaga, nawet gdy sprawia, że czujesz się gorzej. Jeśli ci się to zdarzyło, nie jesteś słaby ani zepsuty. Korzystasz z urządzenia zbudowanego, bardzo celowo, tak, by trudno było je odłożyć, dokładnie w chwilach, gdy twoja czujność jest najniższa.

Dlaczego mózg wciąż łyka przynętę

Po części to starożytne okablowanie. Ludzka uwaga lgnie ku zagrożeniu. Nasi przodkowie, którzy zauważali szelest w trawie i zakładali najgorsze, zwykle żyli dłużej niż ci, którzy machali na to ręką, więc odziedziczyliśmy mózgi, które traktują złe wiadomości jako pilne, a dobre jako opcjonalne. To przechylenie ma nazwę, błąd negatywności, a ekran pełen katastrof pasuje do niego jak klucz do zamka.

Druga część to projekt. Niekończący się feed nie ma dna ani naturalnego punktu zatrzymania, więc mała wskazówka, która normalnie powiedziałaby ci „wystarczy”, nigdy nie nadchodzi. Strona po prostu się dopełnia. Dołóż do tego fakt, że najbardziej rozwścieczające, przerażające treści zwykle wędrują najdalej, i masz maszynę, która podaje ci dokładnie ten materiał, którego twój wykrywacz zagrożeń nie potrafi zignorować, bez żadnej krawędzi, o którą można się zahaczyć.

A pod tym wszystkim jest pułapka. Kiedy jesteś niespokojny, przewijanie czuje się jak robienie czegoś z tym, co cię niepokoi. Czuje się jak bycie na bieżąco, bycie gotowym, bycie bezpiecznym. Ale ulga nigdy nie nadchodzi, bo zawsze jest jeszcze jedna aktualizacja. Niepokój napędza sprawdzanie, sprawdzanie karmi niepokój, a pętla się zacieśnia. Klinicyści, którzy to badają, opisują to jako nawyk, który potrafi działać niemal w całości na autopilocie. Nie decydujesz się przewijać. Po prostu w ogóle przestałeś decydować.

To naprawdę cię coś kosztuje

Łatwo byłoby zbyć to jako współczesne utrapienie. Badania mówią, że to coś więcej.

Zespół z Texas Tech zapytał około 1100 dorosłych o ich nawyki śledzenia wiadomości i odkrył, że około jednej szóstej wykazuje oznaki czegoś, co nazwali poważnie problematycznym spożywaniem wiadomości: wiadomości, które wdzierają się w codzienne życie, od których trudno się oderwać, które wypychają inne sprawy. Osoby z tej grupy zgłaszały znacznie wyższy odsetek złego zdrowia psychicznego i fizycznego niż wszyscy pozostali. Osobna praca, tworząca „skalę doomscrollingu”, powiązała to zachowanie z większym cierpieniem psychicznym oraz niższym poczuciem dobrostanu, zadowolenia z życia i równowagi.

Codzienna wersja jest cichsza, ale znajoma. Sen, który nie chce przyjść, bo sprawdzałeś telefon w łóżku. Niski, brzęczący lęk, który ciągnie się za tobą do następnego poranka. Rozdrażnienie wobec ludzi w pokoju, podczas gdy twoja uwaga jest gdzieś na ekranie. Nic z tego nie jest wadą charakteru. To dzieje się, gdy wciąż wlewasz niepokój do układu nerwowego, który nie ma jak zadziałać na większość z niego.

Drobne zmiany, które rozluźniają uchwyt

Nie musisz rzucać telefonu ani zaklinać się przeciw wiadomościom. Działa to, że robisz przewijanie odrobinę mniej automatycznym, a odrobinę bardziej wybranym. Kilka rzeczy wartych spróbowania, mniej więcej w kolejności od najłatwiejszych.

Przywróć trochę oporu

Feed działa, bo jest gładki jak po maśle. Więc dodaj trochę oporu.

  • Przenieś aplikacje, które cię wciągają, z ekranu głównego albo do folderu oddalonego o kilka stuknięć. Ta dodatkowa sekunda często wystarcza, by cię obudzić, zanim zaczniesz.
  • Wyłącz powiadomienia z wiadomości i mediów społecznościowych. Każda czerwona plakietka to zaproszenie z powrotem. Wciąż możesz sprawdzić celowo, po prostu nie będziesz wzywany.
  • Przełącz ekran na skalę szarości w godzinach, w których zwykle wpadasz w spiralę. Szary feed jest znacznie mniej magnetyczny niż jaskrawy i jest jasnym sygnałem dla mózgu, że jesteś w innym trybie.

Nadaj temu czas i miejsce

Doomscrolling rozkwita w szczelinach: w łóżku, na kanapie, w łazience, w kolejce. Zamiast tego spróbuj dać wiadomościom pojemnik. Wybierz okno, może piętnaście czy dwadzieścia minut raz lub dwa razy dziennie, usiądź, nadrób zaległości, a potem przestań. Czytanie wiadomości o ustalonej porze, siedząc, to zupełnie inna czynność niż wchłanianie ich w pozycji leżącej o północy.

Najbardziej ochronną wersją tego jest trzymanie telefonu poza sypialnią. Tani budzik sprawia, że nie potrzebujesz go na szafce nocnej, co usuwa zarówno ostatnie przewinięcie nocy, jak i pierwsze poranka. Te dwa bywają najgorsze.

Złap się na gorącym uczynku

Większość przewijania jest niewidzialna dla osoby, która to robi. Umiejętnością do zbudowania jest zauważanie.

  1. Kiedy sięgasz po telefon, zatrzymaj się na jeden oddech i zapytaj, czego właściwie szukasz. Czasem jest prawdziwa odpowiedź. Często ta uczciwa brzmi: „Czuję niepokój i chcę zrobić coś rękami”.
  2. Jeśli to ten drugi rodzaj, nazwij uczucie, zamiast je karmić. „Boję się” albo „Jestem przytłoczony” to bardziej użyteczna rzecz do powiedzenia sobie niż kolejne dwadzieścia nagłówków.
  3. Potem zrób coś fizycznego z najbliższą minutą. Wstań, rozciągnij się, weź szklankę wody, wyjdź na zewnątrz. Dajesz tej niespokojnej energii inne ujście.

Żadna z tych rzeczy nie musi być idealna. Nie chodzi o to, by nigdy nie przewijać. Chodzi o to, by przewijać celowo częściej niż na autopilocie.

Zatroszcz się o lęk pod spodem

Czasem to nie wiadomości są problemem; są tylko najłatwiej dostępnym ujściem dla niepokoju, który szuka, gdzie wylądować. Jeśli możesz coś zrobić z jakimś zmartwieniem, zrób jedną konkretną rzecz i niech to wystarczy na dany dzień. Jeśli nie możesz nic z tym zrobić, co jest prawdą o większości tego, co przewija się przez feed, to najłaskawszym ruchem jest przestać udawać, że kolejne przewinięcie pomoże. Przegadanie tego z przyjacielem, wyjście na zewnątrz albo zrobienie czegoś rękami zwykle uspokaja ciało utknięte w trybie alarmu znacznie lepiej niż kolejne informacje.

Kiedy to coś więcej niż nawyk

Te kroki pomagają wielu ludziom odzyskać wieczory i sen. Czasem nie wystarczają, i to warto potraktować poważnie, zamiast brnąć dalej.

Jeśli potrzeba sprawdzania wydaje się naprawdę poza twoją kontrolą, jeśli wydrąża twój sen, twoją pracę albo twoje relacje, albo jeśli lęk, który wzbudza, nie ustępuje nawet wtedy, gdy telefon leży odłożony, to wskazuje na coś, czego artykuł z poradami sam nie naprawi. To samo dotyczy każdego okresu, w którym świat wydaje się nie do zniesienia, a to uczucie nie chce minąć. Zwrócenie się do lekarza lub terapeuty to nie przesada. Niepokój i obniżony nastrój są częste i da się je leczyć, a specjalista pomoże ci ustalić, czy przewijanie jest kłopotem, czy jego objawem. Poproszenie o tę pomoc to jedna z bardziej rozsądnych rzeczy, jakie możesz zrobić, i nie musisz czekać, aż sprawy się pogorszą, żeby to zrobić.

Źródła

Zanim odejdziesz: słowo o bezpieczeństwie

KEEP CALM udostępnia darmowe materiały edukacyjne wspierające samopomoc. Nie są one poradą medyczną, diagnozą ani leczeniem i nie zastępują opieki specjalisty. Jeśli coś tutaj brzmi poważniej niż zwykły stres, kontakt ze specjalistą to mocny i właściwy krok.

If you are in crisis or thinking about harming yourself, you are not alone. In the US, call or text 988 (Suicide & Crisis Lifeline, 24/7), text HOME to 741741 (Crisis Text Line), or call 911 in an emergency.